Zaczynam kolejne studia – teraz europeistyka

Niedawno osiągnąłem ekstatyczny poziom absolutorium na mojej obecnej uczelni. Zostało mi tylko pisanie magisterki, które o dziwo postępuje. Odkąd pamiętam, nie mogę doczekać się ukończenia studiów. Nawet, gdy rzeczywiście nie miałem żadnych zajęć, z tyłu głowy miałem to uczucie – „ciążą na Tobie dodatkowe obowiązki”. Dodatkowo to nie jakiś projekt …

Licencjat cz. 2: promotor vs. student

Druga część gry o papier (pierwszą znajdziesz tutaj), czyli pokolorowane perypetie studenta i promotora. Wszystko po to, by osiągnąć kompromis oraz posłać Kowalskiego na magisterkę. Jak promotor, dalej zwany również przewodnikiem, wyobraża sobie pisanie pracy dyplomowej? To jaki ten temat? Najlepiej, żeby był jakiś ciekawy, z poza wiedzy promotora. W …

Licencjat: student vs. promotor

Kto wymyślił tę najbardziej wartościową i wymaganą kupkę wypocin? Co stoi na drodze do szczęścia studenta i spokoju promotora? Poniższy tekst tylko częściowo bazuje na moich doświadczeniach i może być przejaskrawiony, zbyt nasycony. Proces boloński System boloński został wprowadzony w życie 19 czerwca 1999 roku, w celu podniesienia prestiżu uczelni …

Erasmus w pigułce – całe zło tego świata

Kolejny sobotni wieczór spędzony w Nowej Jerozolimie, trzy razy oblali mnie różnego rodzaju płynami. Raz nawet drinkiem dostałem. Pointą nie jest to, że mój zapach podobny był do zapachu podłogi po domówce. Sprawcami byli ludzie zwani pieszczotliwie erazmusami. Hejt Mój wzrok nie prezentował zadowolenia i miał tu wjechać hejt na tę …