Studia inaczej?

Jak inaczej wykorzystać studia?

jak wykorzystać studiaSporo można znaleźć materiałów pod szyldem – ‚jak wykorzystać studia?’. Schemat wygląda tak: ucz się, wybieraj ciekawe przedmioty, zapisz się do organizacji studenckich, znajdź praktyki, potem pracę i zapierdalaj. Czasami brakuje tej jednej porady, która nie jest tak oczywista. Tymczasem zapominamy, jak ważna w dzisiejszych czasach jest baza kontaktów, powinniśmy ją budować od najmłodszych lat. Zatem jak przeżyć studia inaczej?

Jak nie marnować czasu na studiach?

jak wykorzystać studiaW ogóle jak można zmarnować studia, Sherlock’u? Chętnie opowiem wam, jak ‚można’, a nawet jest przyjemnie. Studiuję nie pierwszy i nie ostatni raz, nie zamierzam zbyt wcześnie konczyć kształcenia. W końcu wiedza to potęga, nie?

Zamiast babrać się w wyżej wymienionym schemacie, weź na wstrzymanie. Studiów nie kończysz po pierwszym roku, chyba że naprawdę Ci się nie podoba. Na samym początku przygody, taktyka ‚chcesz to leż’ jest równie skuteczna. To dobry sposób na ocenę, jak dużo wysiłku musisz włożyć, by efektywnie ukończyć kierunek. Dodatkowo istnieje większa szansa, że się nie wypalisz.

Jak to wyglądało u mnie?

Na pierwszym roku zająłem się wyłącznie studiami, nie odmawiałem sobie przysłowiowego wyjścia na piwo. Często, gęsto można spotkać ludzi, którzy prawie zawsze mówili, że akurat muszą iść paść krowy lub trenować delfiny i niestety ‚dziś nie mogą’. Potem dowiadywałem się, że lądowali w domu przed serialem. Tutaj wychodzi moja hipokryzja – nie ma co potępiać, każdy korzysta ze studiów inaczej. Ileż to ja dni i nocy spędziłem na maratonach śledząc losy House’a, czy innego Harvey’a…

Wracając do tematu, drugi rok – szukaj okazji, na niektórych uczelniach już wtedy możesz pojechać na wymianę zagraniczną. W Hiszpanii wykiełkowało mi nowe pole do popisu, nowy język, kultura, inne możliwości. Chcesz poznać odpowiedź na pytanie, czy w tej Polsce faktycznie jest tak źle? A może życie podróżnika to coś dla Ciebie? Na obczyźnie masz szansę pochodzić na zajęcia/kursy/warsztaty, ale naprawdę nic na siłę – dysponujesz o wiele większą wolnością, niż w Polsce. Jednak przede wszystkim możesz poczuć moc nowych, ciekawych relacji – właśnie o to jest tyle szumu w zdaniu ‚Chcę jechać na Erasmusa!’. UE chwali się, że program ‚przyczynił się do miliona narodzin’!

Trzeci – tak, tak, teraz to i ja zapisałem się do organizacji, łał, wreszcie. Wypróbowałem i koło naukowe, i samorząd, i trochę biura karier. Bardzo proszę. Tak, polecam! Da się to pogodzić w jednym roku, bez problemu. Osobiście rekomenduję traktowanie organizacji studenckich jako mozliwość poznania nowych osób i wartościowego spędzenia czasu. Niektóre plany nie wypalą, ile osób tyle pomysłów, ale zabawa jest przednia.

Meritum

Nie jestem zdania, iż wszystkie znajomości ze studiów są na całe życie. Jednak 5 lat to w optymistycznej wersji 5% Twojego życia. Potem wasze drogi  jeszcze nie raz się skrzyżują. Spotykasz osoby, które skończyły Twój kierunek lub były w tej samej organizacji i bam, masz kolejny pozytywny aspekt dnia.  Miło jest mieć sporo ludzi, z którymi można spotkać się na mieście i pogadać, pobawić się na całego. Chcecie robić karierę, bardzo proszę, ale to nie tylko kompetencje twarde.

Może Ty też masz przepis na studia inaczej?

4 Comments

  1. Czy na studia pójdę – nie mam pojęcia. Jednak jeśli już tak się stanie, chciałabym właśnie uczestniczyć w jakiejś wymianie i ogólnie wycisnąć z nich trochę więcej, jednocześnie nie rezygnując z wyjść ze znajomymi w – mam nadzieję – bardzo dużym mieście.

    1. niczym.pl niczym.pl

      Mówi się, że studia w dzisiejszych czasach nie mają znaczenia, faktycznie są ludzie, którym wiedzie się bez nich znakomicie. Jednak ja spotkałem się z tym, że pracodawca wymaga dyplomu i doświadczenia jednocześnie. Oczywiście jeśli już masz pomysł na siebie, studia to strata czasu. Bez studiów dostąpisz szybszego kursu ogłady, nie będziesz miała na to tyle czasu.

  2. Alicja Dobry

    Bardzo mądrze piszesz, kolego :) Ja niestety jestem juz na 3 roku i nigdy nie studiowałam tak, jak polecasz… Politechnika, ci ludzie, to noe moja bajka… Zatem uczę się i relaksuje w domu :) Kiedyś moze jeszcze spróbuję tego, o czym piszesz. Choć oprócz Erasmusa, to nie dla mnie :P

    1. niczym.pl niczym.pl

      Dziękuję! Jak 3 rok, to nie będę Ci ‚polecał’ zmiany. ‚Kiedyś’ nigdy się nie zdarza. Jeśli rzeczywiście się zdecydujesz, to warto zaplanować sobie podobny okres. Dlaczego uważasz, że oprócz Erasmusa to nie dla Ciebie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *