Licencjat cz. 2: promotor vs. student

Druga część gry o papier (pierwszą znajdziesz tutaj), czyli pokolorowane perypetie studenta i promotora. Wszystko po to, by osiągnąć kompromis oraz posłać Kowalskiego na magisterkę. Jak promotor, dalej zwany również przewodnikiem, wyobraża sobie pisanie pracy dyplomowej?

licencjat część 2

To jaki ten temat?

Najlepiej, żeby był jakiś ciekawy, z poza wiedzy promotora. W końcu studencki przewodnik wypuszcza co najmniej trzy albo cztery podobne prace rocznie. Fajnie byłoby dowiedzieć się czegoś nowego.

Pierwsze seminarium…

Wszyscy Kowalscy mają przynieść plan. Ha, a na następne spotkanie zadam im konspekt. Wiem, że nie wiedzą co to. Jak się do tego zabrać, to już ich sprawa. Co z tego, że na żadnych zajęciach nikt nie pokazał, jak się pisze podobną pracę? To są studia, nikt za rączkę nie będzie ich prowadził.

licencjat część 2Śmiech przez zły

Nikt konspektu nie przyniósł. Ja tych studentów nie zamierzam ganiać. Zapraszam na dyżur… Razem z setką innych petentów, którzy przyszli z podaniem, prośbą, podpisać druczek, oddać zwolnienie, błagać ‚Pan da trzy!’.

Oczekując na pierwsze linijki

Miesiąc do terminu, cud, że dostałem jakieś konspekty. Połowa dalej zmienia temat. To i tak nie ma znaczenia, nie obronią się, to zapłacą. Szkoda tylko, że nie ma żadnego niecodziennego tematu…

‚Gdzie są przypisy?’

Kowalski oddał pracę. Od razu widać, że przypisy są źle. No gdzie!!! Przecież nie tak data! Ja bez kursywy nie zamierzam tego czytać, a recenzent tym bardziej. Student mówi, że przyniesie poprawione i to na jutro. Ten pośpiech w oczach… Już się cieszę!

Źle!

licencjat część 2Z pięćdziesięciu stron dostarczonych materiałów, wszystko oprócz czterech stron tytułowych jest do zmiany. Kowalski nie rozumie, że nie tak łatwo napisać pracę dyplomową, jak piszą w internecie! Wyprowadzę go z błędu. ‚Proszę się nie martwić terminem, to nie najważniejsze!’ Powtarzam mu, jak mantrę.

A gdzie część praktyczna?

Niby mówiłem, że żadnych badań nie trzeba. Ale może student się zastanowi? Nie?! To te dane z raportów należy przerobić. Nie tak! To nie komentarz do ustawy! Proszę napisać coś więcej niż oczywisty komentarz. To ma być wnikliwa analiza? Wolne żarty i same populizmy.

Nie tak szybko!

licencjat część 2Gdzie Kowalski tak gna? Już czytałem najnowszą wersję pracy? Przypomni mi, jaki to był temat? Termin jutro? Siedzę na uczelni do godziny 20, proszę poprawić ze dwa razy i drukować, damy radę.

Naga? prawda

Choć sceny są przekolorowane, to nie odbiegają znacząco od typowych zmagań przewodnika i Kowalskiego. W moim przypadku tylko część się sprawdziła, finalnie byłem zadowolony ze współpracy, sporo się nauczyłem. Jakie były wasze wrażenia podczas pisania i po zakończeniu dzieła?

2 Comments

  1. Demetriusz z lexpressive.pl

    Moja współpraca z promotorem przy pisaniu licencjatu znacznie odbiegała od ideału. Przy pisaniu magisterki promotor zamiast pomagać w pisaniu pracy mnie udupił i przez niego muszę powtarzać rok. Tak bardzo miło wspominam „współpracę” ;p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *