Zanim umrzesz

Na początku roku 2011 artystka Candy Chang pokryła opuszczony dom farbą w kolorze tablicy szkolnej z zapoczątkowanym zdaniem ‚Zanim umrę…’. Przechodnie mogli swobodnie wpisywać swoje marzenia i cele. Następnego dnia dom był wypełniony pomysłami. Przyjęło się to z tak pozytywnym odzewem, że w 76 krajach na świecie powtórzono ten eksperyment.

Jaki byłby Twój wpis?

Pomysły były przeróżne – mieć dzieci, wrócić do szkoły, wyzbyć się strachu, wybrać się w podróż dookoła świata. Byłem zaskoczony, że wśród tych podstawowych nie znalazło się miejsce dla ‚być szczęśliwym’, ‚osiągnąć wewnętrzny spokój’. To wszystko jest ważne, ale te pierwsze pomysły wydają się półśrodkami. Gdy już wyzbędziesz się strachu po powrocie do szkoły, Twoim celem będzie pozbycie się próżności, by nie porównywać się z innymi. I tak dalej, i tak dalej, są to dobre przystanki na drodze rozwoju.

zanim umrzesz, cele, marzenia

W 2015 roku na placu politechniki odbyła się polska edycja. Tutaj na pierwszym miejscu prezentuje się „Zanim umrę chcę być szczęśliwy”. „Powiedzenie, że zwiedzisz cały świat, wydaje się na wyrost. Trzeba stawiać sobie małe, realne cele.” – wytłumaczyła jedna z osób, która wpisała kredą swoje marzenie. Nie zgadzam się, można stawiać sobie duże cele, a potem rozbić je na mniejsze, a już najlepiej, gdyby były one zdefiniowane w metodologii SMART.

Poniżej najlepsze cele z polskiej edycji:
1. Zanim umrę odszukam Nemo.
2. Zanim umrę wyhoduję smoka.
3. Zanim umrę wbiję 1m likeów.

Ja, zanim umrę…

Chcę żyć szczęśliwie.
Chcę skoczyć na bungee.
Pojechać do Berlina na weekend z muzyką elektroniczną (byłem, przeżyłem).
Nauczę się publicznie przemawiać.
Nauczę się języka hiszpańskiego i niemieckiego,
Będę miał swoją rodzinę.
Powiesz: „To nie marzenia, to jest do zrealizowania!”. Dokładnie, masz rację, to nie są marzenia. Ja nie posiadam marzeń, ja mam cele. Dlatego przede wszystkim chcę osiągnąć taki stan umysłu, który pozwoli mi być szczęśliwym pomimo niesprzyjających okoliczności.

Gdy już nie będzie wojen, w czasach, gdy najbardziej wysublimowaną bronią będą maczugi… Będę radosnym rolnikiem z motyką lub dwadzieścia cztery na dobę będę siedział przed nowym telewizorem powietrznym. Z chip’em w przedramieniu, ze skanami odcisków palców i zdjęciem uzębienia dostępnym online będę przeżuwał zrecyklingowane chipsy. Wtedy, bez względu na to która z tych rzeczywistości będzie prawdziwa, chcę móc powiedzieć: ja i mój umysł mamy się dobrze.

X: Co gdybyś umierał jutro?
Y: Uporządkuję sprawy rodzinne, nawrócę się, a resztę dnia będę się modlił.
X: Naprawdę? Gdyby jutro czekała na Ciebie śmierć? Naprawdę?! Ja bym wypłacił kasę i zarządził sobie porządne łubudu.
Co gdyby śmierć miała zapukać do Ciebie jutro?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *