Nie jara mnie podróżowanie

nie jara mnie podróżowania

Nie mam tego czegoś, co szepcze do ucha, że świat jest jak książka, a stałe przebywanie w jednym miejscu jest jak czytanie wciąż tej samej strony. ‚Hej! Jakie są Twoje zainteresowania? Lubię podróżować, podróżować i podróżować. A Ty? A ja nie. Jak można nie lubić podróżować?!’

Nie dla podróży?

Ten tekst powstał dzięki tak znacznej dywersyfikacji zainteresowań wśród ludzi. Po prostu, tak jak Ty nie lubisz pracować, uczyć się, czy zbierać jabłek w sadzie na Mazowszu, w ten sam sposób nie dażę miłością podróży. ‚To będziesz miał mniej wrażeń i opowieści!’ Mniej zagranicznych.

nie jara mnie podróżowaniaLubię mieć wszystko pod ręka, wygodne łóżko i zero wyimaginowanych, tudzież realnych problemów. Co nie sprawia mi szczególnej przyjemności? Tachanie walizki o wadze  poniżej dziesięciu kilo (kochany Ryanair), długi lot samolotem, mały pokój w hotelu. Gdzieś tam znajdzie się też miejsce dla oglądania faraonów i dreptania między sfinksami.

‚Ależ jesteś ograniczony. Czyli nie wiesz, że Sfinks był kiedyś kolorowy?’
Dzięki Bogu udało mi się tego nie przeoczyć! Ależ faux pas by mnie czekało! Wracając do Sfinksa, gdy będę miał potrzebę, pojadę i zobaczę.

Czytałem u kogoś wpis, że teraz jest moda na hejty na zdjęcia z wakacji. Motywacją okrzyknięto zazdrość. Drogi czytelniku, nie uświadczysz tego ode mnie. W pełni doceniam Twoje hobby. Proszę jedynie o to samo, nie rób wielkich oczu na sygnał o treści ‚nie jara mnie podróżowanie’.

Przecież to niemożliwe

Rozumiem, czerpiecie siłę z wypadów, ładujecie akumulatory, a przy okazji macie o czym opowiadać. W moim przypadku, wracam zmęczony ‚grafikiem’. Oczywiście są wyjątki – gdy nie mam określonych celów, nie przeglądam grubych, jak książka telefoniczna informatorów pod tytułem ‚Co musisz zobaczyć w Portugalii!!!’. Nie po to gdzieś jadę, by musieć i nie móc.

Energię czerpię z ludzi, wydarzeń, ciszy, filmów, realizacji zadań. Dlatego nie jara mnie nie jara mnie podróżowaniapodróżowanie. Znacie to uczucie, gdy oglądacie jakiś film i myślicie: ‚Ale tam jest pięknie! Muszę tam pojechać!’? Ja go nie mam. Wolę iść z kimś super na clubbing, do pubu, niż coś, gdzieś oglądać. Czytam szatańskie wersety, pisane małym druczkiem pod gwiazdką na końcu cyrografu, wciąż na tej samej stronie.

To gdzie już byliście?

7 Comments

  1. Alicja

    Ja z kolei uwielbiam podróżować!:) Może dlatego, że na razie mnie na to nie stać i jedyna podróż w życiu, jaką zaliczyłam (zagraniczna), to był Egipt? Podobało się a jakże :) Chcę zwiedzać świat, ale może również odkryje, że wolę inne formy relaksu i samodokształcenia?
    W każdym razie szanuję oryginalność :)

    1. niczym.pl niczym.pl

      Bardziej chodziło mi o zdziwienie, pt. ‚Jak można nie lubić podróżowania?’, oryginalność nie była moim celem. Też ‚zbyt wiele’ nie podróżowałem, trochę tu i tam. Proszę, a ja nie byłem w Egipicie. I jak ten Sfinks?

  2. W sumie też nie mam zbyt dużego parcia na podróże. Jest kilka miejsc, które koniecznie chciałabym odwiedzić, ale na wakacje kocham jechać ósmy raz do tego samego hotelu w tym samym mieście w tym samym kraju, a jak słyszę od znajomych, że „ileż można jeździć do tej Bułgarii, tam i tak nic nie ma, jedźcie sobie za rok do Chorwacji, bo jest dużo ładniejsza, może jakiś kamping”, to mam ochotę nadstawić dupę do pocałowania. Inna sprawa, że nie cierpię ludzi, którzy uważają się za najmądrzejszych, a moje zdanie mają w dupie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *