5 sposobów na NIEkorzystanie z życia

Pięć sposobów na niekorzystanie z życiaSiedem sposobów na wypas. Dziesięć powodów, by wyłysieć. Nie dziś. Zapraszam na przydatny poradnik dla obrotnych. Pięć sposobów na niekorzystanie z życia.

Czas jest walutą

Za rok. Za trzy lata. Za pięć lat. Co robisz dla siebie teraz? Właśnie płynie minuta z życia. Czy jest to kolejny element planu na przyszłość?

Ogarnianie chaosu

Pięć sposobów na niekorzystanie z życia

Mnóstwo materiałów w sieci mówi o tym, jak planować, jak ułożyć życie, być produktywnym, zarządzać finansami. Wszystko po to, by nie odstawać od reszty i wykorzystywać swój potencjał. Jak szczęśliwy będziesz, gdy osiągniesz maksimum potencjału?

Życiowe zagwozdki

Nikt nie pyta, czy rzeczywiście celem życia powinno być maksymalne wykorzystanie potencjału. Pytania w rozmowach kierowane są do omnibusów. Kim jesteś? Co planujesz? Kim chcesz być? Czy to jest sens życia człowieka?

Chcesz rozśmieszyć Boga? Powiedz mu o swoich planach.
Gdzie jest teraz?

Często sam łapię się na tym, że gmatwam się w przyszłości. Czy warto kontynuować daną znajomość? Czy przyda mi się to jojo? Przyszłość okazuje się zupełnie inną parą kaloszy. A prawdziwe życie to teraźniejszość. Warto zacząć z niej korzystać.

Jak nie korzystać z życia?

1. Wyjmij smartfona i kręć.
Nigdy już się nie dowiem, czy wyniósłbym więcej z wydarzeń, które postanowiłem uwiecznić. Ozdobnikiem momentów kulminacyjnych koncertów, partii pasjansa i spotkań kółek różańcowych jest spust migawki telefonu. Ważniejsze są doznania, czy pokazanie komuś ich strzępka?

Najlepsze jest to, że jakość zachowanych materiałów często pozostawia wiele do życzenia. Ani nie masz wspomnień, ani możliwości ponownego odtworzenia filmiku. Tylko żyć i kręcić!

2. Nie wyłączaj fikcji.
Binge-watch – po angielsku oznacza nałogowe oglądanie odcinków/sezonów seriali, jednego po drugim, zostało słowem roku w słowniku Collins’a.

Pięć sposobów na niekorzystanie z życia

Multum nowych produkcji zalewa umysły z każdej strony. Ludzie, którzy je tworzą, aktorzy, reżyserowie świetnie się bawią, a i nieźle zarabiają. Problem mają zwykli obywatele, którym wyparowuje czas i izoluje ich od społeczeństwa. Wiem, że ostatni sezon Gry o Tron był taki wspaniały. Jeśli masz szansę wyjść ze znajomymi, to odpuść randkę z monitorem. Serial jutro nie zniknie z sieci.

3. Najważniejsza jest praca.
Coraz więcej pracuję, mam mniej czasu dla siebie. Gorzej się czuję, jestem bardziej wrażliwy na negatywne myślenie. Dążysz do szczęścia za pomocą wyłączania życia osobistego? Wczoraj oglądałem reportaż z polskim dżihad’istą w roli głównej. Od razu zaznaczę – nie mówię, że to nie jest fake, nie popieram propagandy Radia Maryja czy Telewizji Trwam.

Przez większość czasu nie mogłem wyjść z podziwu, jak bardzo człowiek może mieć wyprany mózg. Natomiast popisał się jednym, bardzo trafnym spostrzeżeniem, trafił, jak śliwką w kompot.

Żebyście zaczęli myśleć nad sensem tego życia. I Allah dał wam rozum, żebyście pomyśleli nad tym, że Bóg jest jeden, a życie jest krótkie. Sensem życia na pewno nie jest pracowanie pięć razy w tygodniu. Będę miał dom, będę miał ogródek, będę miał samochód, ale potem umrę i nie wezmę tego ze sobą do grobu.

Wnioski?
Nie, mam inną definicję Boga. Wracając do tematu, każdy z nas dostał rozum, mało tego, jedyny w swoim rodzaju. Czy po to, by wykonywać zlecone zadania pięć dni w tygodniu? Czy może pisać teksty, które Ci się podobają?

4. Nie poznawaj nowych ludzi.
Nieprzenikalna paczka starych znajomych to dobry sposób na spędzenie wieczoru. Jednak, jako projekt na całe życie, dla mnie niewystarczający. To jak szczelnie zamknięty bunkier nuklearny w czasach pokoju. Niby jest bezpiecznie, ale tynkiem się nie najesz.

5. Inwestuj tylko w rzeczy materialne.
Znasz to uczucie, gdy masz nowe buty i ktoś Ci na nie nadepnie? Dopada Cię ochota, by urwać głowę wyczyścić je natychmiast! Ta troska znika bezpowrotnie po miesiącu użytkowania. Namacalna radość z nowego zakupu trwa właśnie tyle. Dalej jest to tylko kolejna rzecz do kolekcji, nie prezentuje sobą niczego szczególnego.

Moje zdanie

All things worth doing involve people | Wszystko, co warto robić, wiąże się z ludźmi

Uwaga! Powyższy tekst nie krytykuje ludzi śpiących na poddaszu w budynku firmy, oglądających seriale, używających smartfonów, gdy mają widzi mi się, otaczających się wymyślonymi przyjaciółmi, czy kupujących Maybach’a na allegro, jest on wyłącznie moją opinią. To oznacza, że chcę, by świat wyglądał inaczej. Na pewno znajdzie się introwertyk, który powie, że to zamach na jego styl życia. A jeśli nie, to ktoś inny będzie się bronił, że już więcej nie chce poznawać żadnych obcych. Mamy swoje bariery, boimy się wychodzić ze strefy komfortu, życie na pewno nie polega na łamaniu kolejnych granic. Tylko jak chcesz się dowiedzieć, co naprawdę lubisz, gdy w kółko robisz to samo? Według mnie, byłem kiedyś introwertykiem, da się to zmienić. Czy warto? Moim zdaniem, tak. Za siebie zdecyduj Ty.

3 Comments

  1. nieobliczalna.pl

    Trudny jest wybór strategii na życie między „żyj chwilą i niczego nie planuj”, a „stwórz plan i spełniaj jego kolejne elementy, nie marnując czasu na głupoty”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *