3 kroki do szczęścia

Na początku znajdź prawdziwy cel, dalej życie będzie przyjemne. – ja

szczęścia

Co chcę robić? Dokąd zmierzam? Jak zmierzam? W kółko te same pytania.

Wciąż po omacku

Wyznaczyłem sobie cele. Co z tego? Zawsze, gdy coś zdobywam, chcę więcej i inaczej. Czuję się, jak taka pszczoła w ulu, królowej na oczy nie widziałem, ale po pyłek latam. Może i ja… Może i ja któregoś dnia będę królem.

Sukcesy?

Sukcesy odkładam na półkę z napisem CV lub Satysfakcja i jadę dalej. Ty też na pewno skreśliłeś niejedno zadanie z listy. Gdzie ta satysfakcja? Przecież miała być! Czyli tak naprawdę tego nie potrzebowałem? Jak w scenie z Dnia Świra – mnie więcej się należy, ja chcę mieć najwięcej.

Gdy coś osiągam, dowiaduję sie, że nie do końca o to chodziło. Tak bardzo chciałbym osiągnąć coś, co naprawdę chcę osiągnąć. Szkoda, że nie dowiem się co to, zanim tego nie zdobędę.

Wracamy do punktu wyjścia, po co tu jestem i co mam tu robić. Psychika ludzka nie pozwala nam stać w miejscu, co, w dobie kapitalizmu, jest jak najbardziej pożądane.

W takim razie jak dotrzeć do celu?

Być szczęśliwym. Na pewno nie raz i nie dwa czytaliście zdanie, które mówi, że na ziemskim padole uświadczymy nieszczęśliwych bogatych i szczęśliwych biednych. Pieniądze, pożądanie, miłość, związek, rodzina, praca, wakacje, nowy breloczek do kluczy nie dadzą Ci szczęścia, jeśli sobie na to nie pozwolisz.

Jak, według mnie, być szczęśliwym?

1. Zwróć uwagę na to, jak się do siebie odnosisz
Moim zdaniem, klucz tkwi w psychice. Myśl i rozmawiaj ze sobą tylko pozytywnie. Gdy, jak to się często w Polsce dzieje, coś Cię zdenerwuje, nie miej wkurwu na drugą osobę. Zwróć sobie uwagę, że takie podejście tylko zepsuje Ci dzień.

2. Nie myśl (za dużo)
Wiadomo, niewiedza jest błogosławieństwem, ale bardziej chodzi mi o złoty środek, ten pomiędzy Einstein’em i robotem z komunikacji miejskiej wpatrzonym w jeden punkt. Im mniej myślisz o życiu i jego sensie, tym lepiej. Przez to, że nie poznaliśmy jeszcze odpowiedzi na najważniejsze pytania, dochodzi się do wniosku, że to jak spędzimy jutrzejszy dzień, nie ma najmniejszego znaczenia, a życie nie ma sensu. To wszystko się zapętla i zapętla. Nie myśl o tym!

3. Rób
Im więcej robisz, tym mniej masz czasu na egzystencjonalne przemyślenia. Szczególnie polecam zapełnianie czasu czynnościami aktywnymi. Z własnego doświadczenia wiem, że nadmierne poświęcanie się książkom i serialom nie prowadzi do szczęścia.

Znajdź coś, co lubisz robić, a potem zacznij to robić. – Laska z Polski

Gdyby to było takie proste.

3 Comments

  1. Kasia Kwiatkowska

    Tak, masz rację, zanim zaczniemy działać dobrze byłoby wiedzieć czego tak naprawdę chcemy. Ale to nie jest proste. Najtrudniej czasem znieść samego siebie. Masz rację dobre, aktywne zajęcie daje siłę, zwłaszcza wtedy gdy się właśnie za dużo myśli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *