Powszechne prawo do posiadania broni w Polsce?

Mariusz Max Kolonko wystosował petycję do prezydenta RP, Andrzeja Dudy, o referendum konstytucyjne w sprawie powszechnego prawa do posiadania broni.

Po każdej tragedii z bronią w ręku w USA, media głównego nurtu nakręcają nagonkę przeciw podstawowym prawom obywateli. Z czym musielibyśmy mierzyć się w Polsce, gdyby Kowalski mógł posiadać broń?

Dzień po święcie dziękczynienia uzbrojony w broń palną człowiek wszedł do centrum planowania rodziny w Colorado Springs. Otworzył ogień, zabił trzy osoby, ranił dziewięć. Pięć dni później, małżeństwo w San Bernardino zostawiło sześciomiesięczne dziecko pod opieką babci, wzięło tyle broni, ile było w stanie unieść i zabiło czternaście osób, raniąc dwadzieścia jeden.

Pomiędzy tymi zamachami, Mark-owi Zuckerberg-owi i jego żonie urodziło się dziecko o imieniu Max. Chcą oddać dziewięćdziesiąt dziewięć procent swojej fortuny (obecnie około czterdzieści pięć miliardów dolarów), by ich dziecko żyło w lepszym świecie. Para ogłosiła specjalny plan.

Reakcja mediów

Pan Sreedhar Potarazu z CNN proponuje, by przeznaczyć te pieniądze na rozbrojenie obywateli USA oraz ignorowanie praw jednostki na rzecz całego społeczeństwa.

Problem przemocy z bronią w ręku jest problemem zdrowia publicznego i bezpieczeństwa państwa. Może zostać usunięty nie tylko z pomocą władzy wykonawczej rządu, ale także masowych inwestycji oraz kluczowego lobby.

Gdyby się nad tym nie zastanawiać, to miałoby sens.
W rzeczywistości, władzę legislacyjną przejmą wtedy korporacje. Ludzie, którzy inwestowaliby miliony, mieliby w tym swój interes. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że biznes i polityka są połączone, ale jawne zaproszenie biznesu do gmerania przy prawie nie prowadzi do niczego dobrego.

prawo, broniDane, które istnieją

Tashfeen Malik, która razem ze swoim mężem dokonała zamachu w San Bernardino, przed zamachem ogłosiła przynależność do ISIS na Facebook-u. Robert Lewis Dear, podejrzany o atak w Colorado Springs, wcześniej był postrachem osiedla, był również oskarżony o przemoc wobec kobiet.

To czego nie mieliśmy i nadal nie mamy, to system ostrzegania, który pozwoliłby nam zapobiec niebezpieczeństwu dzięki powiązaniu informacji z różnych źródeł. Stworzenie takiej sieci wymaga miliardów dolarów oraz ludzi jak Zuckerberg i Gates, którzy wiedzą, jak to zrobić.

Może od razu w akcie urodzenia zrzekajmy się prawa do prywatności. W imię strachu przed atakami, uchodźcami, bankami, bronią oddajemy resztki wolności, przez co stajemy się jeszcze bardziej bezbronni.

Musimy połączyć siły najbogatszych ludzi w USA, którzy mają dostęp do informacji i rządu, który chce poradzić sobie z problemem przemocy z użyciem broni palnej – nie poprzez odbieranie broni odpowiedzialnym ludziom, nie poprzez eliminowanie chorych psychicznie ze społeczeństwa, ale poprzez możliwość oszacowania, kto stanowi zagrożenie.

Czyli nie tylko rząd będzie miał możliwość oceny, kto stanowi zagrożenie? Kto będzie oceniał, czy Pan Sreedhar Potarazu jest odpowiedzialny? Korporacja? Czy będzie mogła oceniać, czy jest zdrowy psychicznie?

Tak, istnieją prawa konstytucyjne, które należy chronić, ale każde prawo ma swoje limity. Mamy wolność słowa, ale nie możemy krzyknąć „pali się” w zatłoczonym kinie. Nie wierzę, by Ojcowie Założyciele napisali Drugą Poprawkę myśląc o strzelaninie w szkole. Jeśli bezpieczeństwo publiczne oznacza poświęcenie prywatności, to niech tak będzie. To nie „Wielki Brat”. To zdrowy rozsądek.
Media wiedzą najlepiej, o czym myśleli założyciele państwa…

Dopóki prawo nie zostanie zniesione, to prócz interpretacji nie ma limitów. Możesz krzyknąć „pali się” w zatłoczonym kinie, ale poniesiesz odpowiednie konsekwencje. To nie jest tylko „prywatność”, po zrzeczeniu się prywatności jesteś o krok bliżej niewolnictwa.

Moim zdaniem

Prawo do posiadania broni powinno być zapisane w konstytucji RP. W USA, trzystudwudziestomilionowym kraju, dwadzieścia procent ludzi co roku cierpi na choroby umysłowe, trzydzieści trzy procent posiada przynajmniej jedną sztukę broni palnej, a trzynaście tysięcy sto dwanaście osób zginęło od kul w 2015 roku (jedna dwudziesta promila). Co roku w USA, ponad trzydzieści tysięcy osób ginie w wypadkach drogowych, ponad czterysta osiemdziesiąt tysięcy zabija palenie, ponad osiemdziesiąt tysięcy alkohol.

Czy mówi się o prohibicji? Czy czas na prawo do posiadania samochodu?
Broń to tylko narzędzie. Wszystko jest dla ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *